Forum MIĘKINIA - PIERWSZE FORUM GMINNE Strona Główna MIĘKINIA - PIERWSZE FORUM GMINNE
Zaproś znajomych do wspólnych rozmów
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Ocalić od zapomnienia - Spacerkiem po Lutyni .
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum MIĘKINIA - PIERWSZE FORUM GMINNE Strona Główna -> LUTYNIA
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Acomitam
początkujący
początkujący



Dołączył: 03 Sty 2017
Posty: 30
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Lutynia
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 22:30, 03 Sty 2017    Temat postu: Ocalić od zapomnienia - Spacerkiem po Lutyni .

Witam bardzo gorąco i serdecznie wszystkich czytelników tego forum jak i mieszkańców Lutyni mieszkających tutaj od czasów powojennych jak i tych nowych obecnych , którzy sie do nas sprowadzili w ostatnim czasie ( na przełomie ostatnich 20 - 30 lat ) . Jest to mój pierwszy post na tym forum , sam jestem mieszkańcem tej miejscowości więc mam nadzieję , że zostanie on w miarę pozytywnie przyjęty i bez zbędnych komentarzy ( nie na temat ) .
Miło mi będzie również otrzymać ewentualne wsparcie od starszych mieszkańców Lutyni w kwesti odświerzenia mojej pamięci , tutaj liczę na ich pomoc w momencie gdyby mi coś umknęło z mojej pamięci ( wiadomo starość nie radość - nie jestem już młodzieńcem ) . Mam nadzieje , że może w ten sposób wiecej osób zdecydyuje się w końcu zabrac głos i wyjdzie z ukrycia .
Długo się zastanawiałem gdzie tkwi problem braku odpowiedzi na dość ciekawe i często zadawane różne pytania ( zwłaszcza te pytania o histori Lutyni ) . Zauważyłem kila osób ( ników ) na tym forum które naprawdę wykazują bardzo duże zainteresowanie naszą miejscowością ( niestety ich pytania zostają w większości bez odpowiedzi , sami sobie zadają pytania i starają się sami na nie odpowiedzieć ) . Nie ma się co dziwić w końcu mieszkają już tutaj sprowadzili sie z rodzinami podjeli taką a nie inną decyzję i na pewno mają jakieś plany pozostania tutaj na dłużej . Wydaje mi się , że nasi nowi sąsiedzi też mają prawo poznać historię ich nowego miejsca pobytu / zamieszkania . Chcą poznać historię Lutyni tą dawną z przed kliku stuleci jak i tą nową obecną i chwała im za to , jest nadzieja , że Lutynia nie pozostanie zapomniana . Dlaczego nikt jeszcze z naszych mieszkanców Lutyni mam tutaj na mysli mieszkanców , którzy mieszkają tutaj już po 60 i więcej lat nie zdecydowali się jeszcze odezwać i zabrać głosu w tej sprawie ? dlaczego milczą ? Często tutaj na forum na zadane pytanie ukazuje się odpowiedż w formie jedna pani drugiej pani , lub że gdzieś dzwonią ale nie wiadomo w którym kościele . Jestem zdania , że na te zadane pytania powinna znaleść się odpowiedż . Tak sobie myślę i tutaj na pewno się nie mylę , że jest jeszcze wiele osób , które mają bardzo dużą wiedzę i znają historię Lutyni i to tej już nowej Lutyni powojennej , dlaczego milczą ? Przyczyn chyba może byc kilka , brak komputera i brak dostępu do internetu , brak czasu , brak zainteresowania itd. itd . Myslę , że takie coś jak niechęć do nowych , strach , zamknięta społeczność , brak otwarcia na nowe znajomości nie może miec tutaj miejsca , no chyba że sie mylę i macie inne zdanie na ten temat .
Postanowiłem to w końcu zmienić i wasze pytania nie pozostaną już dłużej bez odpowiedzi , postaram się przynajmniej chociaż w części na większość pytań odpowiedzieć na ile będę mógł . Opowiem i opiszę wam jak wyglądała kiedyś nasza Lutynia , opiszę Lutynie jaką ja ją pamiętam z mojego dzieciństwa , mam nadzieję że was też to zainteresuje i w ten sposób uzyskacie odpowiedzi na wasze nurtujące was pytania . Poznacie Lutynie jaką wiekszość z was nie zna a może i nie pamieta już . Oczywiście mamy bardzo ciekawą przeszłość historyczną ( nasza miejscowość ) ale i póżniejsze lata też były ciekawe powinniśmy to docenic , pielęgnować ocalić od zapomnienia , w końcu przyszło nam zamieszkać w bardzo ciekawym miejscu historycznym - warto to pamiętać .
Dawniej kronikarze pisali ksiegi , malowano obrazy z życia codziennego jak i innych ważnych ciekawych wydarzeń historycznych . Póżniej nastąpiła era zdjęć biało czarnych , filmu itd. wszystko to robilo sie z myślą dla następnych pokoleń . Naszą obecną historię , wydarzenia też powinno się opisać gdzieś tutaj na internecie i należy to również ocalić od zapomnienia dla innych przyszłych pokoleń . Ponoć raz zamieszczona wiadomość , informacja , opis , zdjęcie na internecie nie zginie , pozostanie na zawsze ? tutaj można by polemizowac ale zostawmy to teraz .
Opisując naszą Lutynię nie będę używał żadnych nazwisk mieszkańców , nie jest moją intencją kogokolwiek wyśmiać , poniżyć będę pisał tak żeby nikt nie poczuł się obrażony .
Więc zapraszam wszystkich bardzo gorąco i serdecznie na spacer po Lutyni , będziecie musieli użyc swojej własnej wyobrażni ponieważ nie zamieszczę rownież zdjęć , ale opiszę bardzo dokładnie ciekawe miejsca ( tak myslę ) których już dawno nie ma w Lutyni . Cofniemy sie do lat 60 , 70 i początku lat 80 , myślę że warto poznać i te lata . Będzie to Lutynia widziana oczami małego chłopca zapraszam na spacer , będę opisywał Lutynię w częściach w miarę mojego wolnego czasu tak więc proszę o cierpliwość i zrozumienie . Proszę rownież wybaczyc moje błędy ortograficzne i mój styl pisowni , troche chaotycznie piszę ale chcę wszystko opisac więc może wyjść masło maślane , wybaczcie .
CDN .


Post został pochwalony 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
tuby_lec
zasłużony VIP
zasłużony VIP



Dołączył: 27 Maj 2012
Posty: 2648
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 23:11, 03 Sty 2017    Temat postu: Re: Ocalić od zapomnienia - Spacerkiem po Lutyni .

Acomitam napisał:
Witam bardzo gorąco i serdecznie wszystkich czytelników tego forum jak i mieszkańców Lutyni...

Wprawdzie nie tu, ale w kąciku powitalnym powinienem...
Wreszcie Ktoś się zdecydował Smile
Cytat:
...Mam nadzieje , że może w ten sposób wiecej osób zdecydyuje się w końcu zabrac głos i wyjdzie z ukrycia...

Dokładnie taka sama myśl mi przyświecał, gdy próbowałem przywołać dawną atmosferę Mrozowa Smile
Cytat:
...tutaj na pewno się nie mylę , że jest jeszcze wiele osób , które mają bardzo dużą wiedzę i znają historię Lutyni i to tej już nowej Lutyni powojennej , dlaczego milczą ?

Oby nie (milczały)
Cytat:
...Myslę , że takie coś jak niechęć do nowych , strach , zamknięta społeczność , brak otwarcia na nowe znajomości nie może miec tutaj miejsca...

Prawie z ust mi to wyjąłeś! - świetna analiza.
I może rzeczywiście obawiają się "śmieszności"?
Bo - czasem trzeba przyznać - niektóre teksty były wyśmiewane,
albo ostro potraktowane.
Jednak od czasu pamiętnych wyborów dużo się zmieniło, a gorąc dyskusji znacznie oziębł.
Lub - jak zauważył Wasz Elmo - forum chyli się ku śmierci biologiczne (dokładnie stwierdził: jest w stanie klinicznej) Shocked
Cytat:
.... Postanowiłem to w końcu zmienić i wasze pytania nie pozostaną już dłużej bez odpowiedzi ,
postaram się przynajmniej chociaż w części na większość pytań odpowiedzieć na ile będę mógł...

Serdecznie życzę wytrwałości Smile
Cytat:
...Opowiem i opiszę wam jak wyglądała kiedyś nasza Lutynia , opiszę Lutynie jaką ja ją pamiętam z mojego dzieciństwa , mam nadzieję że was też to zainteresuje...
[...]Opisując naszą Lutynię nie będę używał żadnych nazwisk mieszkańców , nie jest moją intencją kogokolwiek wyśmiać...

Jakbym sam to napisał Smile
Cytat:
...wybaczcie. CDN

Nie ma co wybaczać Rolling Eyes
Pisz. I życzę ponownie wytrwałości;
dlatego:

PS. że w kąciku Mrozowa też ktoś obiecał, ale jakoś dotychczas nie zdobył się na odwagę Sad


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
acoś
stały bywalec
stały bywalec



Dołączył: 22 Lut 2009
Posty: 307
Przeczytał: 6 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Lutynia
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 0:01, 04 Sty 2017    Temat postu:

Acomitam, witaj i pisz, koniecznie!

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Elmo
stały bywalec
stały bywalec



Dołączył: 20 Lut 2015
Posty: 334
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Tarnów / Polska
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 0:11, 04 Sty 2017    Temat postu:

Super sprawa, że jest druga osoba jak pan Andrzej który próbuje przybliżyć Lutynię i jej dzieje.

Wiecie, tylko że nie ma co się oszukiwać niestety prawda jest taka że Lutynia jest bardzo podzieloną miejscowością co widać na każdym kroku. Nawet tu na forum, w naszym dziale.

Z tym się nie da dyskutować, mamy trzy obozy:
- ludzie Jaśnie nam panującego
- ludzie koło naszego byłego sołtysa
- oraz spora reszta przyjezdnych którzy najczęściej traktują naszą miejscowość jako sypialnie, nie interesując się wcale gdzie mieszkają.

To przecież widać na każdym kroku, nawet po tematach, wyłącznie poruszane są jakieś interesy, przeważnie piszą nowi ponieważ czegoś szukają lub coś im się nie podoba ewentualnie w politykę się wyłącznie bawią, osób związanych z tą miejscowością od lat było mało a teraz już prawie się nikt nie ostał, przecież OZI nie zabiera jakoś głosu w tematach Lutyńskich, poza tym to administrator... a co z resztą, no właśnie.

Tu jest jakiś mur, bariera która jasno pokazuje jak jest Lutynia podzielona.

Nigdy tego nie ukrywałem, skąd pochodzę, można powiedzieć że jestem starym Lutyniakiem, jestem rodowitym w sumie mieszkańcem, ale powiedzmy sobie szczerze ja mam 35 lat, nie wiem tyle co inni wiedzą i czym mogli się podzielić, starałem się no i oddźwięk niestety żaden prawie :/

Teraz już nawet nie zaliczam się do żadnej z grup, czas poza Polską robi swoje, Jaśnie nam panujący mnie totalnie nie interesuje, na moje poparcie były sołtys również nie ma co liczyć, a to że jeszcze przez chwile jakąś jestem w Lutyni to nie będzie trwało wiecznie. No do czego zmierzam, nadal jestem osobą najbardziej aktywną z Lutyni czy to jako Metal Freak, Propane Nightmares czy teraz Elmo, to jest jednak smutne...

Cieszę się jednak bardzo że chociaż ktoś się ostał no i wraz z Panem Andrzejem przybliży nam historii o której większość mieszkańców nawet nie wie


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ozi
Administrator
Administrator



Dołączył: 25 Wrz 2006
Posty: 1727
Przeczytał: 12 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Lutynia
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 11:02, 04 Sty 2017    Temat postu:

Ja również cieszę się z inicjatywy Acomitam i życzę konsekwencji i wytrwałośći.

Elmo, obozy o których piszesz są na rękę środowiskom walczącym o lokalną władze. Podzielonymi ludźmi łatwiej się rządzi i łatwiej jest ukrywać błedy i nadużycia. Problemem jest to, że ludzie dają się w to wciągnąć, a to z kolei powoduje, że pozostali nie chcą mieć z tym do czynienia.

Ile ja czasu i energi poświęciłem na tym forum aby z jednej strony stworzyć miejsce wspólne dla wszystkich ludzi i poglądów, a jednocześnie nie dopuszczać do eskalacji personalnych konfliktów.

Widać wyraźnie, że sołtys, radni, szkoła, a nawet parafia nie umieją, nie potrafią i nie chcą pełnić funkcji jednoczącej i mobilizującej lokalną społeczność. Co najwyżej mobilizują do walki frakcyjnej. Przyjezdni się odcinają ponieważ pracę, rodziny, szkoły, oraz znajomych mają poza Lutynią. Do tego, w Lutyni nikt ich specjalnie przyjaźnie nie wita Smile

To forum jest jednym z miejsc, gdzie można budować lokalną społeczność. Opowiedzialność oraz inicjatywa leżą po stronie ludzi którzy tu długo mieszkają, a w szczególności tych którzy pełnią funkcje gospodarzy. Z tego powodu cieszy mnie deklaracja Acomitam i dziękuje tym, którzy są aktywni na forum.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Elmo
stały bywalec
stały bywalec



Dołączył: 20 Lut 2015
Posty: 334
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Tarnów / Polska
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 13:14, 04 Sty 2017    Temat postu:

No właśnie Ozi...

Ale czyja to wina? Tych osób co wymieniłeś? Nie do końca, również samych mieszkańców, to ich wina że akceptują całą szopkę.

Nie w tym rzecz żeby całować się i prowadzić się za rączkę, tylko usiąść i próbować osiągnąć jakiś kompromis, a chyba nikt mi nie powie że tak jest.

No wiadomo że na nie które sprawy mamy nie duży wpływ ale na własnym poletku? Akurat mamy jakiś wpływ na wybór naszych Lutyńskich przedstawicieli, więc może warto samemu pomyśleć i dokonać w końcu zmian, bo to wcale nie idzie w dobrym kierunku. Podzielona miejscowość na maxa... :/ tiiia no i nikt nie ma sobie do zarzucenia...

Ja mam apel do tych co się jeszcze ostali i ewentualnie czytają to forum, może warto by było się jakoś zebrać no i zacząć działać w sprawie miejscowości ponad tymi podziałami, jakieś niezależne inicjatywy aby nie zostawiać to obozowi koło Jaśnie nam panującego oraz ludźmi byłego już sołtysa, może jest ktoś kto by wprowadził nową jakoś i spróbował swoich sił, żeby zjednoczył mieszkańców a nie dzielił jak to ma miejsce.

A bo na razie mamy dno, wiem że nie mogę się już wypowiadać jako pełnoprawny mieszkaniec Lutyni, ale mnie smuci to co jest... na lepsze się nie zanosi


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Endorfina
Administrator
Administrator



Dołączył: 03 Lis 2008
Posty: 5262
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Mrozów
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 0:10, 05 Sty 2017    Temat postu:

A ja mam apel, żeby tego typu dyskusje prowadzić w innym miejscu. Tu niech się toczy wątek na temat, do jakiego został powołany.

Acomitam - witaj na forum i ocalaj Smile
Zapraszamy też innych użytkowników do wypowiedzi i rozmów w tym temacie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Andrzej
starszy użytkownik
starszy użytkownik



Dołączył: 23 Lut 2016
Posty: 145
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 15:44, 05 Sty 2017    Temat postu:

Zabiorę głos, choć nie wiem czy nie będę się trochę powtarzał...Jako mieszkaniec ziemi lutyńsko -wróblowickiej od r 1971 pamiętam trochę czasy, kiedy to wielu z czytających mogło jeszcze nie być na tym świecie... Pamiętam więc, że w czasach kiedy na kufel w knajpie czekało się godzinę albo i dłużej, biegnąca przez Lutynię droga główna utwardzona była kocimi łbami... Pamiętam też że droga łącząca Lutynię z Wróblowicami była polna i tak pokryta dziurami i dołami, że traktorem ciężko ją było przejechać...Warto aby pamiętali o tym może ci, którzy lecą teraz po niej " setką " i wkurzają się we Wróblowicach na " hopki "... Co prawda za Lutynią poligon jeszcze istnieje i słychać tam czasem wybuchy, ale nie wszyscy pamiętają pewnie że przez Lutynię przebiegał podziemny kabel łączący poligon / chyba / z jednostką w Leśnicy, a obok budynku w którym obecnie mieści się filia banku była podstacja, chyba wzmacniająca sygnał w tym kablu...Kabel ten został póżniej pozyskany / tam gdzie się dało / na złom...W tymże budynku gdzie obecnie bank, była też kiedyś piekarnia... A skoro już jesteśmy w tym miejscu, to słyszałem od mieszkającego w sąsiedztwie Lutynianina, że po drugiej stronie drogi i krok w stronę muzeum, w znajdującym się tam budynku mieszkały przed wojną panie, które świadczyły pewne usługi o których dzieciom opowiadać nie należy... I podobno to był przed wojną taki standard prawie w każdej większej miejscowości... Kościół, knajpa, jakiś mały hotel i taki przybytek... Wspomnieć może warto też legendarny " Meksyk ", nad którym chętnie czas spędzała młodzież, paląc ogniska, kąpiąc się i łowiąc ryby... Było to oczywiście w czasach, kiedy jeszcze była tam woda...Ale może ktoś zechce napisać na ten temat więcej...Pozdrawiam !

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Elmo
stały bywalec
stały bywalec



Dołączył: 20 Lut 2015
Posty: 334
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Tarnów / Polska
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 21:01, 05 Sty 2017    Temat postu:

Mnie nie było Very Happy, rocznik 1981 ...

Echhhh, patrząc przez pryzmat historii, no nie wiem ale ludzie byli zupełnie inni, proszę knajpa oblegana czyli znaczy się było to miejsce do spotkań a przecież okolice i Wrocław nie były raczej tak zabudowane, zamieszkałe jak jest to obecnie.

No tak, knajpy od lat już nie ma... ostatni przybytek zamienił się w ... ciastkarnie, nic nie mam do ciastek, owszem nie jadam za bardzo słodkiego no ale żeby na tak dużą miejscowość nie było miejsca aby się spotkać na piwo.... :/

Kurde, dom uciech cielesnych - owszem panie pomagające... No, jak to prawda, to się nazywa życie Smile a nie ta imitacja, siedzenie przed srylion dużym ekranem TV i oglądanie jakichś mądrych bzdur... co za czasy...

Pod tym względem fajnie by było mieć wehikuł czasu i na chwilę wrócić w te czasy, ludzie nie mieli tyle co teraz a wydaje się że chyba byli szczęśliwsi.

W imieniu własny proszę o kontynuację tematu...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Andrzej
starszy użytkownik
starszy użytkownik



Dołączył: 23 Lut 2016
Posty: 145
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 0:50, 06 Sty 2017    Temat postu:

Nie wiem czy naprawdę te dawniejsze czasy były takie piękne... Weżmy na ten przykład takie piwo... Na ten kufel czekało się tak długo bo ta knajpa to było w zasadzie jedyne miejsce w którym można się go było napić i było tam tak dużo ludzi że do lady dopchać się było nie sposób... Pamiętam z tego czasu jak w rynku we Wrocławiu o mało co nie napiłem się raz piwa tuż przed 18-tą... I kiedy już byłem pewny że zaraz ugaszę swoje pragnienie, bufetowa oświadczyła że na dziś piwo już się skończyło i będzie dopiero jutro, od dziesiątej... A dziś ?... Nie tylko wszędzie można dostać piwo a nawet wódkę na stacji benzynowej i to przez całą noc... Tak... Dawniej to dopiero były czasy... I jakie to było szczęście jeśli udało się w Leśnicy kupić po 15-tej chleb...Że o pomarańczach które przynosił św. Mikołaj już nie wspomnę... Ale napiszę też, że jakoś nie pamiętam aby ludzie z powodu braku tego i owego w sklepach chodzili nieszczęśliwi...A obcokrajowcy którzy czasem bywali w polskich domach, dziwili się, jak to jest...Że w sklepach nie ma nic a na stołach wszelkiego dobrobytu, opór...Pozdrawiam !

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Acomitam
początkujący
początkujący



Dołączył: 03 Sty 2017
Posty: 30
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Lutynia
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 23:53, 07 Sty 2017    Temat postu: Ocalić od zapomnienia / Mieszkańcy Część 1 .

Ocalić od zapomnienia - Mieszkańcy , część 1 .
Jak wspomniałem wcześniej zakładając ten post miałem tylko i wyłącznie takie założenie by opisac dzieje , zmiany jakie zachodziły i zachodzą na naszym terenie a dokładnie - Lutyni . Nie chciałbym byście mieli duże oczekiwania w stosunku co do mojej osoby , która wie może bardzo dużo i wprowadzi was do bardzo odległych historycznych czasów . Nie jestem w stanie cofnąc się pamiecią tak daleko bo mnie wtedy jeszcze nie było i takiej wiedzy niestety ale ja nie posiadam , natomiast mogę się śmialo przenieść w czasie minimum 55 lat z hakiem i opisać to co ja osobiście pamiętam . Bedą to tylko i wyłącznie moje osobiste spostrzeżenia , oprę sie tylko i wyłącznie na zaistniałych autentycznych faktach , które miały tutaj miejsce i zachodziły w tym czasie a ja byłem ich świadkiem . Myslę , że chyba już co nieco wyjaśniłem w stosunku co być może do zbytnio wygurowanych oczekiwań . Bardzo prosiłbym wszystkich ( kto chce oczywiście zabrać głos ) o pisanie komentarzy tylko i wyłącznie na temat w momencie kiedy zaczniemy pisać nie na temat , obawiam się że zejdziemy z obranego toru i wylądujemy na poboczu , wówczas będziemy mogli śmiało powiedzieć ( tak dobrze żarło i zdechło , był temat , była dyskusja , a skończyło się jak zawsze na polityce i powstał niesmak , tego chciałbym uniknąć ) tak wiec jeszcze raz bardzo proszę o odniesienie się do założonego tematu , dziękuję . Myslę , że juz czas zacząć i nie bedę was dłużej trzymał w niepewności , życze przyjemnego i miłego czytania . Mam nadzieję , że opisane tutaj losy Lutyni zainteresują was na tyle , że wy sami jeszcze bardziej będziecie się starać by poznać historię nie tylko Lutyni ale i całego naszego regionu a zwłaszcza okolicznych miejscowości . W końcu nadszedł czas by się przenieść w czasie tak więc zaczynam moje wspomnienia o Lutyni .
Jak większosć z was już wie zaraz po wojnie do Lutyni zaczeli się sprowadzać nowi osadnicy , przybywali z różnych stron Polski jak i z poza terenów Polskich . Dużo ludzi przyjechało już całymi rodzinami po wieloletnich tułaczkach z tą myślą żeby pozostać tutaj na dłużej , na stałe , sprubować szczęścia . Do tej grupy również zaliczyli się i moi rodzice , którzy tutaj przybyli na początku lat 50 szukając szczęścia i swojego miejsca na ziemi . Mój tato był tutaj kilkakrotnie w różnych miejscowościach zaraz po wojnie pod koniec lat 40 szukając odpowiedniego miejsca . W końcu zdecydowali się i podjeli decyzję razem z mamą by zaryzykowac i sprubować szczęścia właśnie tutaj . Razem przyjechali do Lutyni w latach 50 i w tym momencie rozpoczął się ich nowy rozdział w życiu . W tych czasach panowała jeszcze niepewność i strach między nowo przybyłymi osadnikami , niepewność że może przyjechali jednak na próżno , może dojdzie do tego , że i oni będą musieli w pośpiechu mimo wszystko opuszczać zajęte już przez nich i częściowo zagospodarowane domostwa . Moi rodzice mieli zawsze pod ręką przygotowane najbardziej osobiste i potrzebne rzeczy tak jak większość mieszkańców na wypadek szybkiego opuszczenia domu , ale na szczęście nigdy do takiego czegoś nie doszło . Nie chcę nikogo obrazić ale wiadomo , że większość nowych osadników którzy tutaj przybyli w tym czasie to byli rolnicy z rodzinami . Lutynia nigdy jednak nie była typową wioską rolniczą , wiadomo że wraz z napływem nowych osadników pojawili sie ludzie o różnych zawodach . Śmialo więc mogę powiedzieć , że Lutynia to była miejscowość rolniczo robotnicza nie ujmując nic oczywiście inteligencji , która również tutaj była . W tych czasach Lutynia była naprawdę jedną z wiekszych miejscowości w okolicy . Pozostałe miejscowości w koło Lutyni również były zasiedlane stopniowo osadnikami , ale te miejscowości były dużo mniejsze przez co nie miały może takich możliwości jak my ( do tego póżniej powrócę - i jak wspomniałem wcześniej nikogo nie mam zamiaru obrazić a zwłaszcza mieszkańców innych miejscowości ) .
Cdn.


Post został pochwalony 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Andrzej
starszy użytkownik
starszy użytkownik



Dołączył: 23 Lut 2016
Posty: 145
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 0:48, 08 Sty 2017    Temat postu:

Liczę że pogłębię swoją wiedzę o tych dawniejszych czasach, ale martwię się trochę o to, czy Ty Acomitam orientujesz się dobrze w tym jak należy pisać, aby nie naruszyć czyjejś prywatności , bo to może szybko zakończyć to Twoje pisanie a nie chciał bym aby tak się stało... Ja nie jestem ekspertem w tej sprawie, ale wiem że w takich tekstach nie powinno się raczej używać pełnych nazwisk opisywanych osób, zwłaszcza gdy nie zostało to z nimi uzgodnione...I chyba najlepiej używać sformułowań typu " pewien człowiek " albo w przypadku np. Jana Kowalskiego tylko inicjałów J.K... To tyle z mojej strony na ten temat... A tą prowizorkę w egzystowaniu na tych ziemiach widać było jeszcze na początku lat 80-tych, kiedy to mało kto wymieniał uszkodzoną dachówkę albo naprawiał uszkodzone drzwi od stodoły... I widywało się wtedy dość często, że ktoś to co się zawalało, tylko podpierał jakimś drągiem...I nawet jeszcze wtedy niektórzy nie byli pewni, jak długo będą mogli tu mieszkać... Znałem człowieka, który mieszkał we Wróblowicach a wszystkie zarobione pieniądze inwestował w dom, który budował gdzieś pod Rzeszowem... W dom, którego był bardziej pewny niż tego, w którym tu zamieszkał... Człowiek ten już nie żyje i został pochowany na cmentarzu w Lutyni... P.S. Obiecuję często tu zaglądać aby czytać to co Acomitam napisze... Pozdrawiam !

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
mishrak
bywalec
bywalec



Dołączył: 12 Gru 2006
Posty: 241
Przeczytał: 6 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: WrocłAW/Wilkszyn
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 11:37, 08 Sty 2017    Temat postu:

Witam
Acomitam życzę wytrwałości - warto Laughing

Pozdrawiam Mishrak


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Andrzej
starszy użytkownik
starszy użytkownik



Dołączył: 23 Lut 2016
Posty: 145
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 12:04, 08 Sty 2017    Temat postu:

Też zachęcam do pisania... Innych do czytania... A wszystkich do rozmawiania ze starszymi, wśród których są jeszcze tacy, którzy przyjechali do Lutyni zaraz po wojnie... I trzeba się spieszyć, bo z każdym rokiem jest ich coraz mniej... I przypomnę... Jeśli u kogoś na strychu są jeszcze jakieś przedwojenne pozostałości po mieszkańcach tej ziemi / książki, fotografie, nawet butelki /, to warto w tej sprawie kontaktować się z Archiwum Średzkim, w którym są ludzie, którzy się chętnie z tym zapoznają i to upowszechnią...Pozdrawiam !

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Acomitam
początkujący
początkujący



Dołączył: 03 Sty 2017
Posty: 30
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Lutynia
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 17:51, 08 Sty 2017    Temat postu:

Witam bardzo serdecznie wszystkich , trochę zboczę z obranego toru ( chciałem sam tego uniknać ) no ale zostałem wywołany do tablicy i muszę na ten post odpowiedzieć nim wybuchnie burza podejrzeń . Witam pana Panie Andrzeju , przeczytałem ostatni Pana wpis i z wielkim zdumieniem muszę jednak stwierdzić , że panu uszła moja bardzo ważna uwaga .

Cytuję Pana post :
Liczę że pogłębię swoją wiedzę o tych dawniejszych czasach, ale martwię się trochę o to, czy Ty Acomitam orientujesz się dobrze w tym jak należy pisać, aby nie naruszyć czyjejś prywatności , bo to może szybko zakończyć to Twoje pisanie a nie chciał bym aby tak się stało... Ja nie jestem ekspertem w tej sprawie, ale wiem że w takich tekstach nie powinno się raczej używać pełnych nazwisk opisywanych osób, zwłaszcza gdy nie zostało to z nimi uzgodnione.........

Nie chcę nikogo obrażać ale wydaje mi sie , że chyba bardzo pochopnie i szybko przeczytał Pan mój pierwszy post - wpis . Ten mój pierwsy post - wpis jest na samej górze ( Ocalić od zapomnienia - Spacerkiem po Lutyni ) . W tym moim pierwszym poście na samym dole jest napisane bardzo wyrażnie , cytuję mój własny wpis :

Opisując naszą Lutynię nie będę używał żadnych nazwisk mieszkańców , nie jest moją intencją kogokolwiek wyśmiać , poniżyć będę pisał tak żeby nikt nie poczuł się obrażony . Więc zapraszam wszystkich bardzo gorąco i serdecznie na spacer po Lutyni , będziecie musieli użyc swojej własnej wyobrażni ponieważ nie zamieszczę rownież zdjęć , ale opiszę bardzo dokładnie ciekawe miejsca ( tak myslę ) których już dawno nie ma w Lutyni .

Myślę Panie Andrzeju , że tym wpisem ( tekst pogrubiony , proszę przeczytać jeszcze raz , tym razem już na spokojnie ) rozwiałem Pana obawy jak i pozostałych osób . Jak się sam orientuję , jeszcze nie użyłem jak do tej pory żadnego nazwiska . Wydaje mi się , że wyrażnie i jasno jest napisane nie wymienię żadnych nazwisk zapewniam Pana jak i pozostałe osoby które czytają to forum . Tak więc serdecznie dziękuję Panu za przypomnienie mi regulaminu - ja osobiście tak to odebrałem . Wiem i zdaję sobie z tego sprawę jakie mogą być skutki łamania regulaminu , wszystkim bardzo serdecznie dziękuję za komentarze , pozdrawiam .


Post został pochwalony 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum MIĘKINIA - PIERWSZE FORUM GMINNE Strona Główna -> LUTYNIA Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5  Następny
Strona 1 z 5

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin